czwartek, 27 maja 2010

koza...

D - zauroczyłaś mnie wtedy Kozo
K - no i co i nie zakochałeś się we mnie:P
D - zauroczyłem
D - ale mi przeszło
K - jak mnie spotkałeś hehehe
D - nieprawda
D - odwiedzałem Cię przecież
D - z psami chodziliśmy na spacery
K - a skąd ja mogłam wiedzieć, że Ty jesteś zauroczony:)
D - a po co bym do Ciebie przychodził?
D - siła dedukcji moja droga, siła dedukcji
D - po prostu zachowałaś się jak zwykła Koza
K - widzisz, ja myślałam, że to Ty nie jesteś zainteresowany
D - a dlaczego tak myślałaś?
K - bo ja zawsze tak myślę, profilaktycznie żeby się nie rozczarować
D - a widzisz mnie się wydawało, że nie chcesz się spotykać z takim młodym siusiakiem jak ja
K - to się nie dogadaliśmy...

Brak komentarzy: