nie od dziś wiem, że nadmiar czasu w moim przypadku nierozerwalnie wiąże się z nagłym rozkwitem myśli...myśli dobrych niekoniecznie...paradoksalnie te dobre rodzą się dość często ekspresowo, ot tak w międzyczasie...analizowane po stokroć przybierają jednak maski skrajnie inne, stające się jakby karykaturą ich pierwotnego wizerunku...nie od dziś wiem, że mam z tym problem, ale od niedawna staram się stawiać temu czoła...z owymi złymi myślami czasem się godzę, najczęściej omijam a sporadycznie stawiam im czoła wyzywając na myślowy pojedynek...póki co wzywanie wypowiadam szeptem z nadzieją, że wreszcie uda mi się je wykrzyczeć bo chyba nikt nie polepi mnie lepiej niż ja sama...
niedziela, 26 kwietnia 2009
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
niedziela, 5 kwietnia 2009
paradoks...
im mniej na czymś mi zależy tym łatwiej to dostaję...
im bardziej się wkręcam tym szybciej to tracę...
nie mam nic albo mam wiele...
odnoszę wrażenie jakby na siłę chciano mi udowodnić, że bycie dobrym człowiekiem nie popłaca, że nie warto...życie zaprasza do gry, której zasady są dla mnie kompletnie niepojęte...czuję się jak głuchy na lekcji muzyki widzę, że coś się dzieje, obserwuję pewne zdarzenia, ale niczego nie jestem w stanie się nauczyć...nawet gdybym chciała wyrwać się ze swojej naiwnej, myślowej utopii, nie potrafię...nawet gdybym chciała choć nie chcę decydując się tym samym na prawdopodobne konsekwencje, które przerażają...moje boskie, piekielne przykazania...
im bardziej się wkręcam tym szybciej to tracę...
nie mam nic albo mam wiele...
odnoszę wrażenie jakby na siłę chciano mi udowodnić, że bycie dobrym człowiekiem nie popłaca, że nie warto...życie zaprasza do gry, której zasady są dla mnie kompletnie niepojęte...czuję się jak głuchy na lekcji muzyki widzę, że coś się dzieje, obserwuję pewne zdarzenia, ale niczego nie jestem w stanie się nauczyć...nawet gdybym chciała wyrwać się ze swojej naiwnej, myślowej utopii, nie potrafię...nawet gdybym chciała choć nie chcę decydując się tym samym na prawdopodobne konsekwencje, które przerażają...moje boskie, piekielne przykazania...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
